statystyki
świat Natki: stycznia 2008

czwartek, 31 stycznia 2008

niedziela, 27 stycznia 2008

Great Bible !




Jestem zachęcona do tworzenia !

poniedziałek, 21 stycznia 2008

no another sleepless night without You, Jesus !

I ain’t gonna lie
I can't even count the days

Or the many nights I tried living here alone

A heart full of pride
and couldn't see the enemy was me
I was blind and thought my second chance was gone

A ship without a sail
battered by the raging sea

Taking any love I can to try and stop the rain
While waiting to exhale I finally got on my knees
I know it's been a long time (Jesus !)
Do You still remember my name?

Can I go back in time?
Can I have another try?
But I can't change yesterday... !

Oh I
Can't take another day without You
Cause this heart don't beat the same without You
I forgot who I was
Got caught up in this world
Jesus I apologize
I should've lost my mind without You
Not another sleepless night without You, Jesus
I'm sorry and I'm asking please
Make us how we used to be

I try and try to keep my mind on You
but trouble keeps calling me
Every time a wound heals
Something else takes the healing away
but even when I've gone too far
You knew there would come a day,
Momma said what you love let it go
and if it comes back, then it's back to stay
You already knew I belong to only You
I run to your arms and say

Oh I
Can't take another day without You
Cause this heart don't beat the same without You
I forgot who I was
Got caught up in this world
Jesus, I apologize
I should've lost my mind without You
Not another sleepless night without You, Jesus
I'm sorry and I'm asking please


Never knew a life so cold
Thought that things could fulfill my soul
Tried to find love on my own
It was hard to admit I was wrong
No money, no cars, no fame, no lies, no games my life please take it

Now we've come to the break
Tell me what You gone say (you gone say)
I know (I know)
I give my life right
but You know
You ain't promised tonight
Baby girl
Without You
(I can't breathe)
Without You

(I can't exist)
Without You
(This world ain't got nothing for me
I'm coming home)


Oh I
Can't take another day without You
Cause this heart don't beat the same without You
I forgot who I was
got caught up in this world
Jesus I apologize
I should've lost my mind without You
Not another sleepless night without You, Jesus

I'm sorry and I'm asking please

Oh I

Can't take another day without You
Cause this heart don't beat the same without You
I forgot who I was
got caught up in this world
Jesus I apologize
I should've lost my mind without You
Not another sleepless night without You, Jesus
I'm sorry and I'm asking please
Make us how we used to be

Make us how we used to be


(by Kirk Franklin, "How it used to be" - The fight of my life '2007)

niedziela, 20 stycznia 2008

List św. Pawła do Kolosan

Dziś na nowo odkrywam
List św. Pawła do Kolosan.
Zaczęło się od prośby o modlitwę,
zauważonej przez Przyjaciółkę.
I od krótkiej wiadomości, którą mi wysyłała.
I znów przypominam sobie o wielu sprawach.
O tym jak ufać Bogu.
O tym, że On dba,
o tym, że mogę oddawać Mu wszystko,
o tym, jak Mu służyć.
A prawda o tym zawarta jest w Jego Słowie – Biblii.
Zatem czytam…

I już od samego początku Listu widzę jak ważni są chrześcijanie, którzy żyją obok mnie.
Szczególnie, gdy wiem, że modlą się za mnie. To zupełnie tak, jak pisał Paweł:
Kol 1,9-11 "(9) Przeto i my od dnia, w którym to usłyszeliśmy, nie przestajemy za was się modlić i prosić /Boga/, abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu, (10) abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga. (11) Niech moc Jego chwały w pełni was umacnia do /okazywania/ wszelkiego rodzaju cierpliwości i stałości."

I zaraz potem – nadzieja. Skąd mam zdolność do życia ? Jak mogę obcować kiedyś z Bogiem ?
Dzięki błogosławieństwu mojego Boga.
Kol 1,12-14
"(12) Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. (13) On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, (14) w którym mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów."

Zapytasz: Kim jest ten twój Bóg ?
Kol 1, 15-20 "(15) On jest obrazem Boga niewidzialnego - Pierworodnym wobec każdego stworzenia, (16) bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. (17) On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. (18) I On jest Głową Ciała - Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. (19) Zechciał bowiem /Bóg/, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia, (20) i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego - i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża."

Taki jest mój Bóg. Obraz Boga, Pierworodny, Stwórca wszystkiego i wszystkich, Głowa Kościoła, Początek – Król nad wszystkim, co istnieje !

I dalej czytam, że Bóg mnie wybrał. Wybrał ciebie i mnie.
Kol 1,21-23 "(21) I was, którzy byliście niegdyś obcymi /dla Boga/ i /Jego/ wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny, (22) teraz znów pojednał w doczesnym Jego ciele przez śmierć, by stawić was wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych, (23) bylebyście tylko trwali w wierze - ugruntowani i stateczni - a nie chwiejący się w nadziei /właściwej dla/ Ewangelii. Ją to posłyszeliście głoszoną wszelkiemu stworzeniu, które jest pod niebem - jej sługą stałem się ja, Paweł."

Tylko, co ja mam zrobić ?
Do czego Bóg mnie powołuje ?
Często się zastanawiam gdzie jest moje miejsce
albo jaka jest Jego wola względem mnie ?
Czego Bóg chce dla mnie ?
Co dla mnie przygotował ?
A Bóg nie pozostawia mnie bez odpowiedzi:
Kol 2,6-7 "(6) Jak więc przejęliście naukę o Chrystusie Jezusie jako Panu, tak w Nim postępujcie: (7) zapuśćcie w Niego korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze, jak was nauczono, pełni wdzięczności."

Zapuszczać w Bogu korzenie…
Budować i umacniać się w wierze…
Ale jak, skoro tak często jestem okropna i znów upadam… ?
Kol 2,11-14 "(11) I w Nim też otrzymaliście obrzezanie, nie z ręki ludzkiej, lecz Chrystusowe obrzezanie, polegające na zupełnym wyzuciu się z ciała grzesznego, (12) jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił. (13) I was, umarłych na skutek występków i nieobrzezania waszego /grzesznego/ ciała, razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, (14) skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża."

Jezus przygwoździł moje zło do Krzyża… wow !
Zatem mam nowe życie w Jezusie Chrystusie !
Jestem nowym stworzeniem !
On zmazał moje grzechy. Upadłam, ale wstaję i mogę chodzić z Jezusem.
Kol 3,1-4 "(1) Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. (2) Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. (3) Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. (4) Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale."

To, co ziemskie nie jest już ważne, gdy mogę zaznać chwały Nieba.
Kol 3,8-10 "(8) A teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę od ust waszych! (9) Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, (10) a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu /Boga/, według obrazu Tego, który go stworzył."

Teraz czekają na mnie lepsze rzeczy. Dane mi od Boga.
W nich mogę wzrastać. W nich mogę się udoskonalać.
A jest duuużo do zrobienia...
Kol 3,12-13 "(12) Jako więc wybrańcy Boży - święci i umiłowani - obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, (13) znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy!"

Do tego Bóg „dorzuca” coś jeszcze.
Miłość i Pokój.
Kol 3,14-15 "14) Na to zaś wszystko /przyobleczcie/ miłość, która jest więzią doskonałości. (15) A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni!"

Gdyby komuś było mało… Bóg darował nam coś jeszcze…
Swoje Słowo, które ma wskazywać drogę.
Kol 3,16-17 "(16) Słowo Chrystusa niech w was przebywa z /całym swym/ bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach. (17) I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko /czyńcie/ w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego."

Mnie osobiście najtrudniej jest ostatnio wśród najbliższych.
Ktoś powie: paradoks.
Ale dla mnie to nie jest proste i wcale nie paradoksalne.
Zatem uczę się z Bożego Słowa, żeby pamiętać coraz lepiej,
że Bóg mówi:
Kol 3,18-21 "(18) Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. (19) Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi! (20) Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu. (21) Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha."

I gdy pytam się siebie: ale po co ?
Bo czasem przychodzą wątpliwości...
Jaki jest cel ?
Znów Słowo odpowiada:
Kol 3,23-24 "(23) Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi, (24) że od Pana otrzymacie dziedzictwo /wiekuiste/ jako zapłatę. Służycie Chrystusowi jako Panu!"

A gdy nadal mam wątpliwości, przekonuje mnie to,
co mnie czeka za moje złe uczynki.
Kol 3,25 "(25) Kto bowiem popełnia bezprawie, poniesie skutki popełnionego bezprawia; a /u Niego/ nie ma względu na osoby."

W tym wszystkim ważna jest modlitwa.
Kol 4,2 "(2) Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając na niej wśród dziękczynienia."

To wszystko da się poukładać tylko przez rozmowę z Bogiem...

niedziela, 13 stycznia 2008

Łańcuszek

Kiedyś często krążyły w sieci lub poczcie kopertowej tzw. "łańcuszki".
Jedne bez treści... inne zastanawiające jak na przykład ten:

Jeżeli dałoby się zmniejszyć ziemię do rozmiarów wioski, którą zamieszkuje dokładnie 100 mieszkańców, zachowując proporcje wszystkich ras, mieszkałoby tam mniej więcej:
- 57 Azjatów
- 21 Europejczyków
- 14 osób z zachodniej półkuli (płn. i płd.) nie kumam tego, ale ok...
- 8 Afrykańczyków

- 52 kobiety
- 48 mężczyzn


- 70 nie-białych
- 30 białych

- 70 nie-chrześcijan
- 30 chrześcijan

- 89 heteroseksualistów
- 11 homoseksualistów

- 6 osób posiadałoby 59% bogactwa całego świata
- i wszystkie 6 byłoby ze Stanów Zjednoczonych

- 80 osób żyłoby poniżej standardu
- 70 osób nie umiałoby czytać
- 50 osób cierpiałoby z powodu niedożywienia
- 1 osoba byłaby bliska śmierci
- 1 osoba byłaby bliska narodzin

- 1 osoba (tak, tylko 1) miałaby wyższe wykształcenie
- 1 osoba posiadałaby komputer

Kiedy spojrzy się na świat w takiej perspektywy, potrzeba akceptacji, zrozumienia i edukacji staje się bardzo wyraźna.
godne uwagi jest również co następuje:

-- Jeżeli dzisiaj rano wstałeś z łóżka raczej zdrowy niż chory...
Masz większe szczęście niż milion ludzi, którzy nie przeżyją tego tygodnia.

-- Jeżeli nigdy nie doświadczyłeś niebezpieczeństw wojny,
samotności więzienia, tortur ani głodu...

Jesteś w lepszym położeniu niż 500 milionów ludzi na świecie.

-- Jeżeli możesz chodzić do kościoła bez strachu,
nie obawiając się aresztowania, tortur lub śmierci...

Jesteś szczęśliwszy niż miliard ludzi na tym świecie.

-- Jeżeli masz dach nad głową, ubranie na grzbiecie,
jedzenie w lodówce i masz gdzie spać...

Jesteś bogatszy nić 75% ludzi.

-- Jeżeli masz pieniądze w banku i trochę drobnych w portfelu...
Jesteś wśród 8% światowych bogaczy.

-- Jeżeli możesz przeczytać tą wiadomość...
Jesteś szczęśliwszy niż dwa miliardy ludzi, którzy w ogóle nie umieją czytać.


zniewolenie


Przerażające, jak ludzie pokładają nadzieję
w rzeczach bez-nadziejnych.
Mój kolega, M.,
opowiadał wczoraj o
HUNIE.
Mówił: wystarczy, że człowiek bardzo
mocno w coś wierzy,
np. w to, że coś się wydarzy
albo, że może przejść po rozżarzonych kamieniach,
a to się stanie; jeśli wierzysz w coś niezachwianie,
to tak będzie; zatem to nie Bóg uzdrawia,
a uzdrawiają się sami ludzie, którzy po prostu
bardzo mocno wierzą w to, że zostaną uzdrowieni;

A ja pytam: jak bardzo takie rzeczy zniewalają świat ?
Ile jest takich teorii ?
Czy nie wystarczy
idealna teoria - biblijna ?

Potem namawiał: jeśli chcesz, żeby Ci się coś udało
to wyobraź to sobie, zrób sobie w głowie

wizualizację - a potem, jak już dojdzie
do tej sytuacji, to zobaczysz, że będzie Ci łatwiej;
np. przed ważnym spotkaniem wyobraź je sobie,
i myśl zobacz w tej wizualizacji, że odnosisz sukces;

Bo wszystko polega na tym, żeby
świadomie sterować swoją własną
podświadomością.

A ja od razu przypomniałam sobie

opowieść #. o wizualizacjach
i do czego to może doprowadzić.

Przeraża mnie to, że M. opowiadał o tym
tak lekko; On nie ma pojęcia

czym to grozi, a świat gładko w to wchodzi...

odkrycie


Jechałam wczoraj tramwajem.
W pewnej chwili uderzyła mnie
myśl o tym,
jak ważna jest jedna z modlitw,
którą miałam w głowie
już od jakiegoś czasu.
Zrozumiałam, że muszę ją wypowiedzieć.
Jako wołanie do Boga,
ale też jako zachętę dla innych.
I pomodliłam się.

Dzisiaj myślę sobie, że Pan Bóg często daje mi różne myśli,
ale czasem je bagatelizuję. Chcę nad tym pracować.
Żeby nie przegapić czegoś bardzo ważnego w moim życiu.

W tym tygodniu zrozumiałam jeszcze coś: Bóg mówi do mnie przez
innych ludzi. Cieszę się, że wybrał sobie właśnie taki sposób
na rozmowę ze mną, albo na zwrócenie mi na coś uwagi.
I teraz wiem skąd wzięło się: "To jest twój czas na modlitwę."


Pisałam też wcześniej o kilku takich zdaniach,
które usłyszałam od innych ludzi,
a które były mi bardzo potrzebne.
Pan Bóg wiedział !

Znów utwierdzam się w tym, jak ważna jest wspólnota ludzi.
Tym bardziej, że odkryłam Boży sposób komunikowania się ze mną.
Nigdy nie jestem sama.
Bóg dba i troszczy się i zawsze mam Przyjaciela obok.

wtorek, 8 stycznia 2008

Powołanie

Myśl na dziś:
Czy wiesz, że możesz być
jedynym obrazem Jezusa,

jaki ktoś ujrzy
w swoim życiu ?

Odpowiedzialność. Powołanie. Przywilej.
Droga, którą możesz pojść lub ją odrzucić...


I see you, I need you, but I don't know your name
I touch you, say I love you, but that's all you get for today
It's easy, so easy, to tell you it's gon be okay
When I don't walk shoes, haven't been through what you been through
Instead I push you away

Sunday everyone looks like you
But if our lives are cold inside tell me what's the use

If I say I love Jesus, but you can't see my Jesus
My words are empty, if they can't see Jesus in me
No more excuses, I give myself away
Because I may be the only Jesus they've seen

Too busy, forgive me, I've got problems of my own
It's easier to say your help is on the way
But I was your help all along
We're shouting, we're dancing, but can the world see a change

Am I just too selfish to see, the love they need You put inside of me

If I say I love Jesus, but you can't see my Jesus
My words are empty, if they can't see Jesus in me
No more excuses, I give myself away
Because I may be the only Jesus they've seen

If we say we love Jesus, but they can't see our Jesus
Tell me what's the use if they can't see Jesus in you and me
No more excuses, we give it all away
Because we may be the only Jesus they've seen

If I am Your hands and Your feet, and if Your church is built inside of me
Where did we go wrong, we been here too long, we can't see Your face anymore
It's not the same anymore

Have mercy on us Jesus, please forgive us Jesus
I lost my purpose, if they can't see You in me
See I lied too long, and I change it all today
Because I may be, because I may be

If we say we love Jesus, but they can't see our Jesus
Tell me what's the use if they can't see Jesus in you and me
No more excuses, we give it all away
Because we may be the only Jesus they've seen

the only Jesus they've seen
the only Jesus they've seen
the only Jesus they've seen !

(by Kirk Franklin, The last Jesus)

Poczekalnia

Jak dobrze wiedzieć, że:

But there is a use
For you there's a plan
A High Priest who knows
And who understands
what you cannot say

Just a little longer
can you wait


To przynosi ulgę i pewność, że mój Bóg mnie rozumie,
nawet wtedy, gdy ja nie umiem wyrazić słowami tego, co czuje.
I wiem, że On ma dla mnie doskonały plan.
Nie taki, jaki ja mam w głowie... ale Boży plan,
najlepszy ze wszystkich, jakie mogłabym próbować ułożyć.
Wystarczy tylko, że poczekam jeszcze troszeczkę dłużej...

sobota, 5 stycznia 2008

Be still and know I AM GOD !

You win. I've been trying to do it on my own. (Yes Lord!)
But right now I gotta surrender.
You know what's best.
It's not easy waiting on You. It's not easy believing that You got this together.

But without faith it is impossible to please You.
(We recognize You!)
So I'm gonna stand right here. (We are still before You!)
You got me.

(We are still before You!) You got me. You got me.


Be still and know (we know) I am God
(We gonna lift those hands.)
I surrender to Your authority God! (I surrender!)
Be still (we're still!) and know (we know!) I am God!


(
I give You my will)(Gotta know! Gotta! know! Gotta know!)
Be still (
I'm Your's) and know (we know!) (I'm Yours!) I am God
(
I'm tired of living on my own! I'm tired of living on my own)
Be still and know (we know!) I am God (You are God!)
Halleluja ! You’re God and I’m not. You got me.

Słucham i słucham tej piosenki... i utwierdzam się, że nie ma innej, lepszej drogi, jak tylko przestać działać na własną rękę i poddać się Bogu.
On wie co jest dla mnie lepsze.
On jest Bogiem, nie ja.

one of the fights of my life


Walka we mnie trwa. Mam jednak Ojca, który pomorze mi przez to przejść.
Dzięki za przypomnienie !
Jesteś królewną !
Córką Króla królów !
Nie musisz się niczym stresować,
bo Twój OJCIEC rządzi światem!

Ostatnio, zupełnie niespodziewanie dostałam sms'a:
Król pragnie twojej piękności, On jest twym Panem,
oddaj Mu pokłon ! [Ps 45,12]

Dobrze jest przypominać sobie wciąż na nowo o Bogu, Królu !

środa, 2 stycznia 2008

Niemowa...


I znów siedziałam… nie mogąc otworzyć ust.
Kiedy mam się śmiać, żartować, doradzać, pocieszać – wtedy doskonale wiem, co mówić.
Czasem mówię od siebie, czasem przemawia Duch. Kiedy mam się modlić na głos – nie mogę wydobyć ani słowa.
Najśmieszniejsze jest to, że modlitwa płynie lekko, gdy modlę się bezgłośnie. Przecież zawsze jest za co dziękować, uwielbiać…
Zastanawiam się co jest nie tak ? Co mnie blokuje ? Co mi nie pozwala ? A nawet co mnie zniewala ? Co sprawia, że nie potrafię ?
Strach ? Wstyd ? Nie znam odpowiedzi…
To jest tak, jak na tym zdjęciu obok: to, co jest w środku (jak oczy, osadzone w ciele) może troszkę przestraszone, ale raduje się w Panu i chce to rozgłaszać… to, co jest osadzone na zewnątrz (jak usta) jest zamknięte, zakryte i nie może przemawiać do innych.
Nie wiem jak to przezwyciężyć, jak sobie z tym poradzić…
dlatego piszę o tym, bo chyba czas zacząć mówić… choćby poprzez słowo pisane…
Piszę o tym, bo wiem, że Przyjaciele będą się za mnie modlić,
a nie wiem czy udałoby mi się otworzyć usta i na głos o to poprosić… po prostu nie wiem…

" Keep trusting Him and the answers to your questions will come to you. Leading worship is a wonderful thing and a great honor. I pray that you will grow and discover that it is not about the music, but about your heart that is chasing after God. "
Muszę pamiętać o tym !!!