

Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego. ( 2 Tm, 2 : 13 ) If we are unfaithful, He remains faithful, for He cannot deny who he is. (2 Thimoty 2:13)
A heart full of pride
and couldn't see the enemy was me
I was blind and thought my second chance was gone
A ship without a sail
battered by the raging sea
Taking any love I can to try and stop the rain
While waiting to exhale I finally got on my knees
I know it's been a long time (Jesus !)
Do You still remember my name?
Can I go back in time?
Can I have another try?
But I can't change yesterday... !
Oh I
Can't take another day without You
Cause this heart don't beat the same without You
I forgot who I was
Got caught up in this world
Jesus I apologize
I should've lost my mind without You
Not another sleepless night without You, Jesus
I'm sorry and I'm asking please
Make us how we used to be
I try and try to keep my mind on You
but trouble keeps calling me
Every time a wound heals
Something else takes the healing away
but even when I've gone too far
You knew there would come a day,
Momma said what you love let it go
and if it comes back, then it's back to stay
You already knew I belong to only You
I run to your arms and say
Oh I
Can't take another day without You
Cause this heart don't beat the same without You
I forgot who I was
Got caught up in this world
Jesus, I apologize
I should've lost my mind without You
Not another sleepless night without You, Jesus
I'm sorry and I'm asking please
Never knew a life so cold
Thought that things could fulfill my soul
Tried to find love on my own
It was hard to admit I was wrong
No money, no cars, no fame, no lies, no games my life please take it
Now we've come to the break
Tell me what You gone say (you gone say)
I know (I know)
I give my life right
but You know
You ain't promised tonight
Baby girl
Without You
(I can't breathe)
Without You
(I can't exist)
Without You
(This world ain't got nothing for me
I'm coming home)
Oh I
Can't take another day without You
Cause this heart don't beat the same without You
I forgot who I was
got caught up in this world
Jesus I apologize
I should've lost my mind without You
Not another sleepless night without You, Jesus
I'm sorry and I'm asking please
Oh I
Can't take another day without You
Cause this heart don't beat the same without You
I forgot who I was
got caught up in this world
Jesus I apologize
I should've lost my mind without You
Not another sleepless night without You, Jesus
I'm sorry and I'm asking please
Make us how we used to be
Make us how we used to be
(by Kirk Franklin, "How it used to be" - The fight of my life '2007)![]()
Dziś na nowo odkrywam
List św. Pawła do Kolosan.
Zaczęło się od prośby o modlitwę,
zauważonej przez Przyjaciółkę.
I od krótkiej wiadomości, którą mi wysyłała.
I znów przypominam sobie o wielu sprawach.
O tym jak ufać Bogu.
O tym, że On dba,
o tym, że mogę oddawać Mu wszystko,
o tym, jak Mu służyć.
A prawda o tym zawarta jest w Jego Słowie – Biblii.
Zatem czytam…
I już od samego początku Listu widzę jak ważni są chrześcijanie, którzy żyją obok mnie.
Szczególnie, gdy wiem, że modlą się za mnie. To zupełnie tak, jak pisał Paweł:
Kol 1,9-11 "(9) Przeto i my od dnia, w którym to usłyszeliśmy, nie przestajemy za was się modlić i prosić /Boga/, abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu, (10) abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga. (11) Niech moc Jego chwały w pełni was umacnia do /okazywania/ wszelkiego rodzaju cierpliwości i stałości."
I zaraz potem – nadzieja. Skąd mam zdolność do życia ? Jak mogę obcować kiedyś z Bogiem ?
Dzięki błogosławieństwu mojego Boga.
Kol 1,12-14 "(12) Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. (13) On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, (14) w którym mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów."
Zapytasz: Kim jest ten twój Bóg ?
Kol 1, 15-20 "(15) On jest obrazem Boga niewidzialnego - Pierworodnym wobec każdego stworzenia, (16) bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. (17) On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. (18) I On jest Głową Ciała - Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. (19) Zechciał bowiem /Bóg/, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia, (20) i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego - i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża."
Taki jest mój Bóg. Obraz Boga, Pierworodny, Stwórca wszystkiego i wszystkich, Głowa Kościoła, Początek – Król nad wszystkim, co istnieje !
I dalej czytam, że Bóg mnie wybrał. Wybrał ciebie i mnie.
Kol 1,21-23 "(21) I was, którzy byliście niegdyś obcymi /dla Boga/ i /Jego/ wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny, (22) teraz znów pojednał w doczesnym Jego ciele przez śmierć, by stawić was wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych, (23) bylebyście tylko trwali w wierze - ugruntowani i stateczni - a nie chwiejący się w nadziei /właściwej dla/ Ewangelii. Ją to posłyszeliście głoszoną wszelkiemu stworzeniu, które jest pod niebem - jej sługą stałem się ja, Paweł."
Tylko, co ja mam zrobić ?
Do czego Bóg mnie powołuje ?
Często się zastanawiam gdzie jest moje miejsce
albo jaka jest Jego wola względem mnie ?
Czego Bóg chce dla mnie ?
Co dla mnie przygotował ?
A Bóg nie pozostawia mnie bez odpowiedzi:
Kol 2,6-7 "(6) Jak więc przejęliście naukę o Chrystusie Jezusie jako Panu, tak w Nim postępujcie: (7) zapuśćcie w Niego korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze, jak was nauczono, pełni wdzięczności."
Zapuszczać w Bogu korzenie…
Budować i umacniać się w wierze…
Ale jak, skoro tak często jestem okropna i znów upadam… ?
Kol 2,11-14 "(11) I w Nim też otrzymaliście obrzezanie, nie z ręki ludzkiej, lecz Chrystusowe obrzezanie, polegające na zupełnym wyzuciu się z ciała grzesznego, (12) jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił. (13) I was, umarłych na skutek występków i nieobrzezania waszego /grzesznego/ ciała, razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, (14) skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża."
Jezus przygwoździł moje zło do Krzyża… wow !
Zatem mam nowe życie w Jezusie Chrystusie !
Jestem nowym stworzeniem !
On zmazał moje grzechy. Upadłam, ale wstaję i mogę chodzić z Jezusem.
Kol 3,1-4 "(1) Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. (2) Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. (3) Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. (4) Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale."
To, co ziemskie nie jest już ważne, gdy mogę zaznać chwały Nieba.
Kol 3,8-10 "(8) A teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę od ust waszych! (9) Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, (10) a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu /Boga/, według obrazu Tego, który go stworzył."
Teraz czekają na mnie lepsze rzeczy. Dane mi od Boga.
W nich mogę wzrastać. W nich mogę się udoskonalać.
A jest duuużo do zrobienia...
Kol 3,12-13 "(12) Jako więc wybrańcy Boży - święci i umiłowani - obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, (13) znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy!"
Do tego Bóg „dorzuca” coś jeszcze.
Miłość i Pokój.
Kol 3,14-15 "14) Na to zaś wszystko /przyobleczcie/ miłość, która jest więzią doskonałości. (15) A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni!"
Gdyby komuś było mało… Bóg darował nam coś jeszcze…
Swoje Słowo, które ma wskazywać drogę.
Kol 3,16-17 "(16) Słowo Chrystusa niech w was przebywa z /całym swym/ bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach. (17) I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko /czyńcie/ w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego."
Mnie osobiście najtrudniej jest ostatnio wśród najbliższych.
Ktoś powie: paradoks.
Ale dla mnie to nie jest proste i wcale nie paradoksalne.
Zatem uczę się z Bożego Słowa, żeby pamiętać coraz lepiej,
że Bóg mówi:
Kol 3,18-21 "(18) Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. (19) Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi! (20) Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu. (21) Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha."
I gdy pytam się siebie: ale po co ?
Bo czasem przychodzą wątpliwości...
Jaki jest cel ?
Znów Słowo odpowiada:
Kol 3,23-24 "(23) Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi, (24) że od Pana otrzymacie dziedzictwo /wiekuiste/ jako zapłatę. Służycie Chrystusowi jako Panu!"
A gdy nadal mam wątpliwości, przekonuje mnie to,
co mnie czeka za moje złe uczynki.
Kol 3,25 "(25) Kto bowiem popełnia bezprawie, poniesie skutki popełnionego bezprawia; a /u Niego/ nie ma względu na osoby."
W tym wszystkim ważna jest modlitwa.
Kol 4,2 "(2) Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając na niej wśród dziękczynienia."
To wszystko da się poukładać tylko przez rozmowę z Bogiem...





I see you, I need you, but I don't know your name
I touch you, say I love you, but that's all you get for today
It's easy, so easy, to tell you it's gon be okay
When I don't walk shoes, haven't been through what you been through
Instead I push you away
Sunday everyone looks like you
But if our lives are cold inside tell me what's the use
If I say I love Jesus, but you can't see my Jesus
My words are empty, if they can't see Jesus in me
No more excuses, I give myself away
Because I may be the only Jesus they've seen
Too busy, forgive me, I've got problems of my own
It's easier to say your help is on the way
But I was your help all along
We're shouting, we're dancing, but can the world see a change
Am I just too selfish to see, the love they need You put inside of me
My words are empty, if they can't see Jesus in me
No more excuses, I give myself away
Because I may be the only Jesus they've seen
If we say we love Jesus, but they can't see our Jesus
Tell me what's the use if they can't see Jesus in you and me
No more excuses, we give it all away
Because we may be the only Jesus they've seen
If I am Your hands and Your feet, and if Your church is built inside of me
Where did we go wrong, we been here too long, we can't see Your face anymore
It's not the same anymore
Have mercy on us Jesus, please forgive us Jesus
I lost my purpose, if they can't see You in me
See I lied too long, and I change it all today
Because I may be, because I may be
If we say we love Jesus, but they can't see our Jesus
Tell me what's the use if they can't see Jesus in you and me
No more excuses, we give it all away
Because we may be the only Jesus they've seen
the only Jesus they've seen
the only Jesus they've seen
the only Jesus they've seen !
(by Kirk Franklin, The last Jesus)

Be still and know (we know) I am God 

I znów siedziałam… nie mogąc otworzyć ust.
Kiedy mam się śmiać, żartować, doradzać, pocieszać – wtedy doskonale wiem, co mówić.
Czasem mówię od siebie, czasem przemawia Duch. Kiedy mam się modlić na głos – nie mogę wydobyć ani słowa.
Najśmieszniejsze jest to, że modlitwa płynie lekko, gdy modlę się bezgłośnie. Przecież zawsze jest za co dziękować, uwielbiać…
Zastanawiam się co jest nie tak ? Co mnie blokuje ? Co mi nie pozwala ? A nawet co mnie zniewala ? Co sprawia, że nie potrafię ?
Strach ? Wstyd ? Nie znam odpowiedzi…
To jest tak, jak na tym zdjęciu obok: to, co jest w środku (jak oczy, osadzone w ciele) może troszkę przestraszone, ale raduje się w Panu i chce to rozgłaszać… to, co jest osadzone na zewnątrz (jak usta) jest zamknięte, zakryte i nie może przemawiać do innych.
Nie wiem jak to przezwyciężyć, jak sobie z tym poradzić…
dlatego piszę o tym, bo chyba czas zacząć mówić… choćby poprzez słowo pisane…
Piszę o tym, bo wiem, że Przyjaciele będą się za mnie modlić,
a nie wiem czy udałoby mi się otworzyć usta i na głos o to poprosić… po prostu nie wiem…
" Keep trusting Him and the answers to your questions will come to you. Leading worship is a wonderful thing and a great honor. I pray that you will grow and discover that it is not about the music, but about your heart that is chasing after God. "
Muszę pamiętać o tym !!!