
Jechałam wczoraj tramwajem.
W pewnej chwili uderzyła mnie
myśl o tym,
jak ważna jest jedna z modlitw,
którą miałam w głowie
już od jakiegoś czasu.
Zrozumiałam, że muszę ją wypowiedzieć.
Jako wołanie do Boga,
ale też jako zachętę dla innych.
I pomodliłam się.
Dzisiaj myślę sobie, że Pan Bóg często daje mi różne myśli,
ale czasem je bagatelizuję. Chcę nad tym pracować.
Żeby nie przegapić czegoś bardzo ważnego w moim życiu.
W tym tygodniu zrozumiałam jeszcze coś: Bóg mówi do mnie przez
innych ludzi. Cieszę się, że wybrał sobie właśnie taki sposób
na rozmowę ze mną, albo na zwrócenie mi na coś uwagi.
I teraz wiem skąd wzięło się: "To jest twój czas na modlitwę."

Pisałam też wcześniej o kilku takich zdaniach,
które usłyszałam od innych ludzi,
a które były mi bardzo potrzebne.
Pan Bóg wiedział !
Znów utwierdzam się w tym, jak ważna jest wspólnota ludzi.
Tym bardziej, że odkryłam Boży sposób komunikowania się ze mną.
Nigdy nie jestem sama.
Bóg dba i troszczy się i zawsze mam Przyjaciela obok.
2 komentarze:
Podobają mi się te dłonie... :))
mi też :)
Prześlij komentarz